|
Menu strony
|
· · · · · · · · · · · · · · ·
|
|
|
Nadchodzące imprezy . . .
|
· · · · ·
|
|
|
Nowe na stronie
|
Wywiad · Relacja · Bootlegs · Bootlegs · Bootlegs · Bootlegs · Bootlegs · Relacja · Relacja · Bootlegs ·
|
|
|
Logowanie
|
| Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów. |
|
|
Kto jest na stronie
|
Aktualnie jest 13 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.
Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj |
|
|  |
|
Moulin Noir - Boy In Darkness

01. A New Frontier (Intro)
02. Media Boy
03. Nurnberg Girl
04. Killing Me
05. Ritual
06. Kiss Me Quick
07. Crystal World
08. Dance of the Beauty
09. Recall
10. Luvrgrl
11. Awakening
12. A New Frontier
13. Planet One
14. Castles
15. Conformia
16. Falling
Format: CD / Album
Label: A Different Drum
Premiera: 24.02.2004
Music: electro-pop/new-romantic
Jeśli jesteś fanem nowo-romantycznych brzmień, uwielbiasz bez względu na mijające latka takich artystów jak chociażby John Foxx, Ultravox, Visage czy Gary Numan, jeśli jest ci ciągle mało i potrzebujesz koniecznie częstych przypływów łatwych, syntetycznych retro-pop'owych piosenek musisz mieć ten album! Szwedzki projekt Moulin Noir to nie debiutant co słychać na najnowszym jego albumie "Boy In Darkness". Projekt istniał w latach osiemdziesiątych jako Style of Life, a z niego od 1989 roku pozostał tylko niejaki Anders Wikholm, który chwilowo jako Moulin Rouge, a potem już jako Moulin Noir ciągnie nowo-romantyczne pejzaże w zaparte bez żadnego wstydu i zwracania uwagi na rozwój elektronicznych stylów... Anders cofa swoje brzmienie do początku lat 80-tych obdarowując go tylko i wyłącznie krystalicznie czystą produkcją, która jako jedyna ze wszystkiego co w twórczości projektu dorównuje obecnej technice-muzycznej! W sumie czwarty już album Moulin Noir przez te 10 lat nie wiele wnosi, a jednak mi osobiście najbardziej podoba się z całej twórczości projektu. Całość jest bez dwóch zdań ciągłym odwoływaniem się do mody new romantic w każdej jej postaci, nostalgii, pamiętliwości refrenów, analogowych-syntezatorowych solówek i wspaniałych retro brzmiących-dudniących automatów perkusyjnych! Jedna rzecz, która może znudzić na albumie to jego aż 80 minutowa, 16-trackowa zawartość!? Co za dużo to nie zdrowo, a myślę połowa tego co na krążku jako całość wypadała by jeszcze bardziej wciągająco i nasilała ponowne odtwarzanie..., a tak bo takiej dawce 80-synth-pop'ów niejeden może mieć ich na dłuższy czas dość ;/ Sam wokal też zdaje w nadmiarze męczyć i trąci zbytnio powtarzającymi się tonacjami w stylu wokalne wdzięczenie się ala Boytonic. Nic więcej dodawać nie muszę... jeśli ktoś ma potencjał na ponowny "szał 80-tych lat" to musi sięgnąć po ten album z wielkim wskazaniem nawet, na retro-klubowe parkiety -> 'Luvrgrl', 'Kiss Me Quick', 'Planet One'!
Dodane: June 22nd 2004 Recenzent: [fiolek] Ocena:     Link: Oficjalna Strona Odsłon: 1151 Język: polish
[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ] |
|
Moulin Noir - Boy In Darkness Wysłany przez rivendel dnia 2005-02-09 06:38:01 Mój wynik:   
Musze odjac tej plycie 5 punktow za to ze wokalista pieje jak kogucik! |
|
|