Menu strony
· Home
· BOOTLEGI
· FELIETONY
· KONKURSY
· PREMIERY
· TOP-10
· Plebiscyty
· Archiwum
· Uwagi do nas
· Wyślij artykuł
· Teksty / Tłumaczenia
· Rekomenduj nas
· POLSKA SCENA
· NEW-ROMANTIC
· PATRONAT

Nadchodzące imprezy . . .
· DEPECHE MODE CELEBR...
· ANTYSCENA 2.0 - 15....
· II zlot fanów Depec...
· DESDEMONA z jesienn...
· RED EMPREZ + monoLi...

zobacz więcej...


10 ostatnich recenzji
· Absurd Minds - Serve O...
· Project Pitchfork - Co...
· Ashbury Heights - Take...
· Spectra Paris - Licens...
· Solar Fake - Resigned
· Kirlian Camera - Not o...
· Decoded Feedback - Aft...
· Edge Of Dawn - Anythin...
· System Syn - Strangers
· Diorama - Cubed

CD for a review? Take A Risk!


Nowe na stronie
Wywiad ·  po Castle Par...
Relacja · BLACKFIELD Fe...
Bootlegs · And One - Liv...
Bootlegs · And One - Liv...
Bootlegs · Apoptygma Ber...
Bootlegs · Assemblage 23...
Bootlegs · Vnv Nation - ...
Relacja · Unheilig - Di...
Relacja · Rammstein & C...
Bootlegs · Apoptygma Ber...

Logowanie
Pseudonim

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.

Kto jest na stronie
Aktualnie jest 11 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

reklama


MUZYKA, LUDZIE, ZJAWISKO























…recenzja książki o Castle Party wydawnictwa Scriptoris autorstwa Anny & Grega



Tak się jakoś składa dziwnym trafem, że ja również będąc bardzo młodym czytelnikiem natrafiłem na pozycję „Espania 82 Nerwy, radość, zwątpienie, zwycięstwo”, do której odnosi się zaraz na samym początku swoje książki jej współautor Greg.
Mała książeczka wielkości tomików „Żółtego Tygrysa” (ciekawe czy ktoś pamięta, co to) urzekła go w równym stopniu, co mnie a jej reporterski styl został przeniesiony na karty pozycji dotyczącej Castle Party.
Dużo w tym spontanicznej literackiej radości tworzenia ale również bardzo wiele chaosu i chwytania się różnych wątków w stopniu nieco pobieżnym.
Ale tak musiało być, jeśli się piszę książkę w trybie ekspresowym, bo chyba taki był zamysł, aby wydać ją maksymalnie szybko od zakończenia CP.
Ogólnie rzecz biorąc jest to próba przedstawienia fenomenu tego festiwalu poprzez pryzmat tegorocznej edycji, czyli luźnych zapisków dotyczących wrażeń jak również próba dotarcia do osób bezpośrednio lub pośrednio związanych z festiwalem.
Znajdziemy tutaj wywiady z Anja Orthodox, Krzysztofem Rakowskim, burmistrzem Bolkowa, czy też właścicielem Hacjendy (co to takiego, pisać nie muszę).
Sam festiwal nakreślany jest raczej jako zjawisko socjologiczne, pewnego rodzaju miasteczkowy freak na polskiej mapie.
Muzyki zawartej w tytule książki jest tutaj najmniej lub prawie wcale i to podstawowy mankament tej pozycji. Skupiono się bardziej na zjawisku ludzkim, wzajemnej interakcji mieszkańców Bolkowa z przyjezdnymi a niestety Anna i Greg zapomnieli, że to jednak dla muzyki przede wszystkim tutaj ludzie przyjeżdżają.
Może dlatego tak się stało iż osoby piszące tą pozycję są jakby z innej półki muzycznej o czym świadczy niewybaczalny fragment książki który cytuję:

„Dam na sto mszy, aby nurt electro nie zdominował rockowej strony bolkowskiego festivalu. No, nie rusza mnie żadne techno. Niech sobie będzie ono nie wiem jak mroczne i ciężkie…”

I wcale nie chodzi o kontekst rocka i electro w tym wypadku.
Szkoda również, że brakło wywiadów ze zwykłymi śmiertelnikami przyjeżdżającymi co roku do Bolkowa, wcale nie musiałyby to być mega wypowiedzi, wystarczało parę słów a już wiedzielibyśmy co sądzą o tym wydarzeniu bezpośredni uczestnicy.
Ale nie można mieć wszystkiego a pozycja urosłaby objętościowo zbliżając się opasłego encyklopedycznego tomu.
Mimo wszystko przyjemnie się ją czyta, bawią świetne opisy historyczne ukazując lekkość pióra Grega.
Dla tych, którzy lubią obrazki umieszczono w książce sporo fotografii dodatkowo dołączając do pozycji płytę CD z materiałami zebranymi podczas tegorocznej edycji.
Ogólnie rzecz biorąc poza niewielkimi wpadkami, mam tutaj na myśli kładzenie nacisku na to, że strony bezpieczeństwa jest super ok. a jak niektórzy z nas wiedzą nie jest ok. tak do końca sprawa tubylców i szklanych kufli swego czasu, to należy złożyć wyrazy wdzięczności i wykazać entuzjazm dla poświęconego czasu, aby powstała „Muzyka, ludzie, zjawisko”. Polecam wszystkim lekturę do poduchy, bo warto czasami coś poczytać, a jeśli dotyczy to faworyta wśród „naszych” Festiwali przyjemność zwielokrotniona.
Mam jednak nadzieję, że doczekam się kiedyś zupełnie innego opracowania dotyczącego bardziej muzycznych aspektów, bo aby w książce dla porządku nie wstawić tegorocznego line-up’u to już nie po rycersku jest.
Tak czy inaczej nie ma co grymasić przy jedzeniu a z lekturą zapoznać się obowiązkowo należy, znajdując w niej „swoje” fragmenty.
Były chwile, kiedy podczas czytania przenosiłem się w czasie do opisanych zdarzeń uśmiechając się sam do siebie a to już coś znaczy, więc warto, bo cena za to czytadło nie jest jakoś wygórowana.
Pozdrawiam autorów książki życząc wszystkiego dobrego.
Enjoy

PS. Pozycję można nabyć pisząc na adres: ksiazka.cp@scriptoris.pl

Dodane: November 28th 2009
Recenzent: enjoy
Odsłon: 878
Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji ]

MUZYKA, LUDZIE, ZJAWISKO
Wysłany przez czarne_oczy_zombie dnia 2010-03-02 14:05:40
Mój wynik:


Książka super. Przeczytałam i polecam. Szybko się ją czyta. Stanowi garść trafnych ocen, ciekawych przemyśleń, czasem lekkich złośliwości. Po prostu bardzo dobry reportaż. Aż dziwne że powstała tak późno, ze nikt wcześniej nie wpadł na pomysł, by coś takiego napisać:)
Pozdro dla autorów, imprezowiczów i mieszkańców miasta Bolkowa.

MUZYKA, LUDZIE, ZJAWISKO
Wysłany przez enjoy dnia 2009-12-01 13:19:50
Mój wynik:


Grzechy odpuszczono, pozdrawiam ;-)

MUZYKA, LUDZIE, ZJAWISKO
Wysłany przez Gość dnia 2009-11-30 07:02:59
Mój wynik:


Sorry, mój błąd ;)

MUZYKA, LUDZIE, ZJAWISKO
Wysłany przez enjoy dnia 2009-11-29 13:13:51
Mój wynik:


Co za bzdura...jasne że książka o CP jest dwa razy większa.
Chodziło o format książki inspiracji Espania 82...gratuluję czytania ze zrozumieniem :-)

MUZYKA, LUDZIE, ZJAWISKO
Wysłany przez Gość dnia 2009-11-29 08:17:37
Mój wynik:


"Mała książeczka wielkości tomików „Żółtego Tygrysa” (ciekawe czy ktoś pamięta, co to) urzekła go w równym stopniu, co mnie a jej reporterski styl został przeniesiony na karty pozycji dotyczącej Castle Party. "

Co za bzdura, ksiazka jest formatu co najmniej dwa razy wiekszego niz "Tygrysy".


| ELECTR-ON | www.electr-on.pl |
| Polish - Synth / Electro / Ebm - E-Zine |
| Copyright © 2001 - 2010 by fiolek |